VI Podkarpacka Konferencja Okulistyczna "SOKOLIM OKIEM"

16-17 listopada

Hotel Prezydencki w Rzeszowie

 

 

Na górę

  • 1
  • 2
  • 3

 

Szansa na lepsze widzenie

U Jerzego z Rzeszowa i Tomasza z Kańczugi występują bardzo zaawansowane stany chorobowe oczu. Piątkowa konsultacja, którą przeprowadzili z nimi w Visum Clinic w Rzeszowie światowej sławy specjaliści z University of Florida w Gainesville (USA) – prof. Sonal Tuli i dr Gibran Syed Khurshid, wlała w serca polskich pacjentów nadzieję, że odzyskanie przynajmniej częściowego widzenia jest możliwe.

Amerykańscy naukowcy dzielili się swoją ogromną wiedzą i doświadczeniem z uczestnikami V Podkarpackiej Konferencji Okulistycznej „Sokolim Okiem”, zorganizowanej przez Visum Clinic. która odbyła się 17-18 listopada w Hotelu Prezydenckim w Rzeszowie.

- Prof. Sonal Tuli i dr Gibran Khurschid to światowej sławy eksperci w dziedzinie leczenia schorzeń zarówno rogówki, jak również siatkówki i tylnego odcinka oka – wyjaśnia prof. Robert Rejdak z Kliniki Okulistyki Ogólnej Katedry Okulistyki Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. - Używają nowoczesnych, innowacyjnych metod leczenia, jak np. wszczepienie keratoprotezy czy wszczepienie protezy siatkówki.

Swój pobyt w Rzeszowie amerykańskie sławy wykorzystały także na skonsultowanie w pierwszym dniu konferencji dwóch pacjentów, dla których ta konsultacja była niepowtarzalną szansą posłuchania diagnozy sformułowanej przez specjalistów o światowej renomie.

Spróbuj zakleić oko i wykonać kilka prostych czynności

- 5 września doznałem odwarstwienia siatkówki lewego oka. 9 września miałem operację w Krakowie – opowiada Jerzy. - W trakcie operacji nastąpił wylew krwi do oka. Operacja musiała zostać przerwana z powodu krwotoku.

Trzeba dodać, że temu schorzeniu uległo oko dotychczas  mocniejsze.

Po dwóch tygodniach, kiedy krwotok ustąpił, Jerzy miał w Łodzi drugi zabieg, podczas którego wstrzyknięto mu silikon. Mówi, że na lewe oko praktycznie nie widzi; nie rozpoznaje konturów. – Zapowiada się, że w przyszłości będę miał kolejną operację, polegającą na wyjęciu silikonu i wstrzyknięciu gazu. Jeżeli wszystko się uda, to gaz powinien się wchłaniać do organizmu – opowiada Jerzy.

Tomasz z Kańczugi 10 lat temu doznał urazu lewego oka. - Miałem jedną operację, lecz po jakimś czasie nastąpiło pogorszenie widzenia – wspomina. - Kolejna operacja; przez jakiś czas było dobrze, lecz później znowu okazało się, że tracę wzrok.

Podkreśla, że obecnie widzenie w lewym oku jest na poziomie niemal zerowym. Minimalnie rozpoznaje jedynie kierunek padania światła.

Choroba bardzo ogranicza funkcje życiowe. Tomasz proponuje, że kto w to nie wierzy, niech spróbuje zakleić jedno oko i wykonać kilka prostych czynności.-  Często zdarza się, że ktoś podchodzi do mnie z lewej strony, podaje mi rękę na przywitanie, a ja tego nie widzę, przez co temu człowiekowi może wydawać się, że go ignoruję. Mam też problem z dokładną oceną odległości. O prowadzeniu samochodu mowy nie ma - dodaje.

Zawsze trzeba mieć nadzieję

Jerzego konsultował dr Gibran Syed Khurshid.

- Pacjent jest w tej chwili słabo widzący z racji tego, że schorzeniu uległo oko, na które widział lepiej. To drugie było o wiele słabsze; używał głównie tego, które jest w tej chwili chore – dzieli się wrażeniami po konsultacji specjalista z USA.

Jednocześnie podkreśla, że jest pewien, iż po następnej operacji widzenie na to oko będzie lepsze. - Natomiast nie sądzę, żeby to widzenie było takie, jak przed chorobą – przyznaje dr Khurshid.

Jerzy cieszy się, że dostał się na konsultację ze światową sławą. Tym bardziej, że – jak twierdzi – „każda konsultacja wnosi coś do sprawy”. Potwierdza, że rokowania są nie najgorsze, bo siatkówka już się dobrze przykleiła.

 - Jest nadzieja. Nadzieję trzeba mieć zawsze, bo inaczej człowiek by się załamał – nie ma wątpliwości Jerzy.

Kiedy sukcesem leczenia jest widzenie konturów

Z Tomaszem rozmawiała prof. Sonal Tuli. - Oko u tego pacjenta uległo po urazie dużym uszkodzeniom – relacjonuje pani profesor po konsultacji. – A ponieważ czas trwania choroby jest długi, oko uległo kolejnym destrukcjom. Dotyczy to zwłaszcza nerwu wzrokowego. Uważam jednak, że można pacjentowi pomóc -  poprzez przeszczep rogówki czy keratoprotezę można będzie uzyskać częściowe widzenie w tym oku, tak by wspomagało ono to silniejsze, bo samo nie wróci już do tego widzenia, jakie było przed urazem.

- U tego pacjenta występuje duże uszkodzenie i zbliznowacenie rogówki, ale również bardzo zaawansowana choroba tęczówki, siatkówki i nerwu wzrokowego – dodaje prof. Rejdak. - W tej chwili rozpatrujemy następne kroki terapeutyczne, ale poprzedzone diagnostyką - przede wszystkim badaniem elektrofizjologicznym czynności nerwu wzrokowego i siatkówki. Jeśli uzyskamy wyraźną odpowiedź z tych struktur, wówczas będzie można zastanowić się nad terapią.

Prof. Rejdak podkreśla, że lekarze liczą przede wszystkim na zachowanie przez Tomasza gałki ocznej, ale również na poprawę widzenia na tyle, by pacjent mógł dostrzec np. zarys postaci, kierunki padania światła, czy rozpoznać, gdzie jest okno, a gdzie drzwi.

- Osobom, które widzą bardzo dobrze, może się wydawać, że takie widzenie, o jakie walczymy w tym przypadku, to nie jest duże osiągnięcie – tłumaczy prof. Rejdak. - Ale osoby słabo widzące bardzo doceniają poprawę nawet w niewielkim zakresie, czyli w takim, że zaczynają np. widzieć postać, choć bez szczegółów. Widzenie może jest wtedy niezbyt precyzyjne, ale jest. W tak ciężkich, pourazowych uszkodzeniach oka również takie stany można uznać za sukces leczenia.

Tomasz zdaje sobie z tego sprawę. Ma świadomość, że nie ma szans na przywrócenie jego oku pełnej sprawności. Cieszyłaby go już możliwość rozpoznawania konturów czy kierunków padania światła. – Szansa na to jest, ale potrzebne jest jeszcze wykonanie wnikliwych badań związanych z funkcjonowaniem nerwu wzrokowego, no i później ewentualnie przeszczep rogówki – tak Tomasz odczytuje wyniki konsultacji.

Rozmowa z pacjentem bardzo ważna

Dr Mariusz Spyra, dyrektor ds. medycznych w Visum Clinic, zwraca uwagę, że taka rozmowa z pacjentem, jak ta, która miała miejsce podczas piątkowej konsultacji, jest niezwykle ważna. - Służy ona temu, by pacjent otrzymał pełną wiedzę, jakie są możliwości medycyny, nie tylko w Polsce, ale także na świecie, w odniesieniu do jego przypadku – podkreśla dr Spyra.

Dodaje, że takie – realne – podejście, jakie mają Jerzy i Tomasz, jest optymalne, bo pozwala pacjentom unikać żądań na wyrost, a sprzyja wykreowaniu sytuacji, kiedy mogą się spotkać oczekiwania pacjenta i możliwości medycyny. 

Zgłoś swój udział w konferencji

NEWSLETTER

Chcesz otrzymywać informacje na temat konferencji?
Regulamin

Visum Clinic

Organizator

Patronat honorowy

  • Urząd Marszałkowski
  • Prezydent Miasta Rzeszów
  • Uniwersytet Rzeszowski